Przez okno wpadały pierwsze promienie słońca, które przyjemnie ogrzewały moją buźkę. Zamknęłam oczy i próbowałam jeszcze usnąć. Jak na złość dostałam sms'a. Grrr... Co oni chcą ode mnie z samego rana? Odblokowałam telefon i wyczytałam: 'Wstaaaaaaawaj! Nie zapomnij, ty+ja+centrum handlowe o 12:00 masz się nie spóźnić!!! Karinka xx'. Jezu ale debilka jest 8 rano, a ona mnie podle budzi. Czasem mam ochotę ją zabić, ale nie wiem co bym bez niej zrobiła. Kocham ją jak siostrę. I tyle. Debil mój.
Wygramoliłam się z łóżka i założyłam moje ulubione kapcie. Złapałam za gumkę, która leżała koło łóżka i związałam włosy w wysokiego kucyka. jak dobrze, że nie muszę ich czesać. Zbiegłam na dół i zobaczyłam kartkę na blacie, a obok niej białą kopertę. 'Lulu, zostawiłem ci 400złoty, żebyś coś sobie kupiła, wiem, że masz swoje oszczędności, ale weźmiesz je sobie to Londynu. Kocham, tata :)'. O jejku jaki on kochany. Najwspanialszy tata na świecie!
Zrobiłam sobie dwa tosty z serem i kukurydzą, po czym polałam je keczupem. Do tego sok pomarańczowy i można jeść. Siadłam na sofie, a talerz i szklankę położyłam na małym stoliku przed sobą. Kęs, kęs, łyk i po posiłku. Szkoda, dobre było. Wstałam i włożyłam naczynia do zmywarki. Z szafki wyciągnęłam paluszki i zaczęłam je chrupać. W końcu odłożyłam paczkę na swoje miejsce i poszłam się ubrać. Krótkie spodenki i bluzka z ciasteczkowym potworem już były na moim ciele. Zadowolona poszłam umyć zęby i zrobić lekki makijaż. Wyszłam z pomieszczenia i poszłam odpalić komputer. Mam jeszcze dwie godziny, więc weszłam na aska i zaczęłam odpowiadać na pytania. Dziwne było to, że nie znajdował się tam ani jeden hejt. Dobra, może sobie w końcu odpuścili.
Zanim się spostrzegłam było 20 po 11. Autobus mam za 10 minut, a jedzie się około 15, więc będę na czas. Wyłączyłam laptopa i zamknęłam go. Zbiegłam do przedpokoju łapiąc w pośpiechu: telefon, słuchawki, klucze i pieniądze. Włożyłam moje białe converse i wybiegłam z domu, wcześniej go zamykając. Pobiegłam na przystanek, a autobus przyjechał dokładnie w tym samym momencie, co ja przytruchtałam. Weszłam do pojazdu i znalazłam sobie jakieś miejsce. Oczywiście mam takie szczęście, że jakiś śmierdzący alkoholem menel musiał się przysiąść. Zajebiście. Na szczęście to tylko 15 minut. Ten czas minął szybciutko i w końcu mogłam się uwolnić od tego smrodu. Dojście z przystanku do centrum zajęło mi 10 minut. Stałam jak debil przed wejściem czekając na Karinę. Tak, nareszcie. Wypatrzyłam w tłumie ludzi jej lśniące blond włosy i podbiegłam do przyjaciółki.
-Elo morelo...
-3 2 0 - nie dała mi dokończyć, sama to zrobiła wybuchając głośnym śmiechem.
Weszłyśmy do centrum i zdecydowałyśmy, że będziemy wchodzić do wszystkich sklepów, jakie nam się spodobają. Nie ma narzekania, ani męczenia.
-Ej, Łucjaaaaa - tak słodko przeciągała ostatnie litery mojego imienia - bo jestem głooodnaaa.
-I co ja ci niby poradzę? - zapytałam z uśmieszkiem.
-Idziemy do KFC! - krzyknęła, po czym złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła mnie w stronę baru z fast-food'em.
-Dwa longery i frytki, do tego napój z możliwością dolewki - powiedziałam do kasjerki, po czym dałam jej pognieciony banknot. Długo nie czekałam i dostałam tackę z jedzeniem. Wepchnęłam ją Karinie w ręce i poszłam nalać nam picie. Wybrałam Pepsi Light i wróciłam do mojej towarzyszki. Po zjedzeniu posiłku poszłyśmy na dalszą wyprawę po ciuchy. Niestety nic sobie nie wypatrzyłam, za to ręce Kariny nie mogły już utrzymać ciężaru zakupów, przez co ja byłam obciążona jej zakupami. Około 17 zaczęłam znajdować ciuszki dla siebie, więc gdy wyszłyśmy z centrum to każda nosiła swoje zakupy. Nie chciałyśmy się jeszcze rozstawać, więc postanowiłyśmy, że pójdziemy do Pizzy Hut. Zamówiłyśmy Margerię i zajęłyśmy miejsca. Po skończonym posiłku zmęczona, ale szczęśliwa złapałam autobus do domu.
Kiedy wysiadłam z pojazdy zobaczyłam jakiegoś typa ubranego na czarno na przystanku. Zaczęłam iść, a on za mną. Truchtać - on też. Biec - on również... Przestraszyłam się, nie wiedziałam co zrobić...
___________________________
I tak oto jest czwarty rozdział :-) Proszę - komentujcie:(
Jejuuu *__* ja chcem nexta <3
OdpowiedzUsuńjejku dziękuje ♥ zaraz zabieram się za pisanie :*
Usuń